Dzisiaj temat z ciekawostek, z małym przesłaniem na końcu.

Nie od dziś wiadomo, że Amerykanie są numerem 1 na liście najbardziej otyłych narodów. Statystyki mówią same za siebie. Mówi się tu o szokujących liczbach. Osoby otyłe stanowią prawie 40% społeczeństwa. Czy wiesz, że ponad 30% osób w szkołach średnich zmaga się z nadmiernymi kilogramami? Szokuje jeszcze bardziej fakt, że liczba ta wciąż wzrasta. Dlaczego?

Amerykanie, jak chyba nikt inny na świecie, mają ogromne możliwości, żeby dbać o swoją formę. Dzieci uprawiają sporty od małego, siłownie są na najwyższym poziomie, a wszystko to nie kosztuje prawie nic… Jeśli miałabym początkowo ocenić – uznałabym, że jest to najbardziej FIT naród. Zobacz na zdjęcie poniżej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zdjęcie wykonane jest o 10 rano…. Czy siłownie o tej porze dnia  w Polsce są tak zapełnione? W godzinach szczytu, jest 10 razy tyle osób.

silownia w USA

Zwróć uwagę w szczególności na maszyny cardio… Zdumiewające, prawda? (Tak, też na początku zastanawiałam się, kiedy Ci ludzie pracują;)

Amerykanie mają gdzie biegać – wszędzie są ścieżki rowerowe, baseny itp.

Gdzie  w takim razie tkwi problem?

Zacznę od jedzenia. Jedzenie w Stanach jest bardzo tanie. Bardzo. Słyszałam opinię, że tanie jest jedynie jedzenie niezdrowe. Tu się nie zgodzę. Przyjeżdżając do Stanów, pierwszy raz mogłam sobie pozwolić na rzeczy, które kupiłabym w ograniczonych ilościach w Polsce, albo  nie kupiłabym ich w ogóle. Przykładowo, mogłam sobie pozwolić na zjedzenie na obiad całej piersi z kurczaka. Z tego co pamiętam, kiedy byłam młodsza, moja mama kupowała 1 pierś dla całej rodziny, rozbijała ją, żeby wydawała się większa i dodawała panierki – tak żeby najedli się wszyscy. Więc to chyba oznacza, że nie jest tutaj tak źle….

usa otyloscPrawdą jest, że jeszcze tańsze jest jedzenie niezdrowe. I tu tkwi problem. Czy wiesz, że w Stanach można kupić 2 litry coca-coli za jedyne 99 centów (ok. 3 zł). Nie należy jednak przeliczać, Amerykanie zarabiają więcej. To tak jakby można było kupić butelkę za złotówkę! Obiad można zjeść za kolejną złotówkę, hamburgera za 1,50, a ostatnio zauważyłam nową ofertę Burger Kinga – 50 centów za lody. Kto by się nie skusił? Warto zaznaczyć, że takie jedzenie nijak ma się do zdrowego jedzenia, a wołowina z hamburgerów, co najwyżej obok wołowiny leżała. Do tego porcje są ogromne!

Nie wspominając już o produktach, dzięki którym obiad możesz przygotować w 5 minut. Czas to pieniądz, prawda? Czy wiesz, że można tu kupić np. ziemniaki w proszku? Im produkt, jest bardziej przetwarzany, tym szybciej się sprzedaje.

Jak już wspomniałam o lenistwie, to dodam jeszcze parę ciekawostek. Wszystko można załatwić nie wychodząc z domu lub z samochodu. Od bankomatu po zakupy (również te spożywcze). Jakąkolwiek usługę nie wybierzesz, ktoś przyjedzie, odbierze, odstawi. Wszystko zrobi za Ciebie. Nawet przyjedzie po Twojego psa i wykąpie go w przyczepie pod domem. Trzeba przyznać – Amerykanie są mistrzami w ułatwianiu sobie życia. I pewnie nie ma w tym nic złego…

Powracając do siłowni. Zawsze jest pełna. Tysiące ludzi biega, jeździ na rowerze. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że liczba otyłości nie może dotyczyć tych samych ludzi. I tu moje przesłanie – jak wszędzie, liczy się dokonywanie prawidłowych wyborów. Mają oni do wyboru – siedzieć w samochodzie i podjechać po tani fast food lub pójść na siłownie, pobiegać, wybrać zdrowe jedzenie i  przygotować je samemu. Na szczęście istnieją i tacy ludzie, którzy zdrowie stawiają na pierwszym miejscu, i co najważniejsze uczą tego swoich dzieci.

Pamiętaj, nie ważne gdzie się znajdujesz, jakie masz możliwości, ile pieniędzy, wyborów możesz dokonywać zawsze lepszych! Nie zawsze łatwiejszych, ale lepszych!