Dzisiaj trochę inna tematyka. Chcę się z Wami podzielić tym, czym jest dla mnie praca trenera i dlaczego zdecydowałam się dzielić swoją pasją. Chcę żebyś wiedziała, że nie ma rzeczy niemożliwych! Zmagania o wymarzoną sylwetkę to dużo więcej niż tylko odpowiedni trening. Zawsze powtarzam – WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ W TWOJEJ GŁOWIE!!!

Trenerem jestem od kilku dobrych lat. Początkowo trenowałam ludzi, wymyślałam treningi, radziłam, pomagałam w drodze do wymarzonej sylwetki. Czasami rezultaty były widoczne, czasami w ogóle ich nie było. Zaczęłam spotykać coraz to więcej ludzi na swojej drodze i zagłębiać się bardziej w to co robię…. Kiedy pierwszy raz usłyszałam słowa “Dziękuję, zmieniłaś moje życie!”, zdałam sobie sprawę czym powinna być praca trenera. Dało mi to ogromną motywację i sprawiło, że wiedziałam co chcę robić w swoim życiu.

Mogłoby się wydawać, że bycie w formie to drugorzędna sprawa w Twoim życiu – że to jak wyglądasz nie powinno być najważniejsze. Z tym się zgadzam. Jednak droga do wymarzonej sylwetki ma większe znaczenie. Na moich oczach kobiety zmieniały nie tylko swój wygląd, ale i poczucie własnej wartości. Więcej się uśmiechały, były silniejsze, uwierzyły w siebie. Były szczęśliwsze. Teraz już wiem, że jeśli pokonasz swoje granice możliwości na treningu, będziesz wiedzieć, że nie ma rzeczy niemożliwych! Nie tylko na siłowni. To właśnie staram się pokazać, każdej osobie, z którą pracuję – to działa!  Mam nadzieję, że da to do myślenia również i Tobie!

Oczywiście, nie zawsze wszystko  ma tak głębokie znaczenie. Na swojej drodze spotykam również pewne siebie, szczęśliwe kobiety, które jedynie czego potrzebują to rady żywieniowej i odpowiedniego programu treningowego. Czy myślisz, że przypadkiem jest to, że zawsze dochodzą one do swoich celów? Zawsze! Bez wyjątków! Powtarzam – wszystko zaczyna się w Twojej głowie.

Kolejne osoby, z którymi pracuję, do treningów się zmuszają. Nie lubią siebie i swojego wyglądu. Zdrowa dieta jest dla nich ogromnym wyrzeczeniem. Wiedzą, że muszą coś ze sobą zrobić i dlatego decydują się do mnie zadzwonić. Pierwszy krok, mają za sobą! Przed nami jednak jeszcze długa droga. Takich kobiet jest milion. Może nie są na to gotowe? Nie zmienisz podejścia – efektów nie będzie.

Najbardziej przeraża mnie to, że kobiety nie akceptują siebie już od najmłodszych lat. Zdarzyło mi się również pracować z 13 letnią dziewczyną. Założeniem treningowym nie było dla mnie tylko doprowadzenie jej do lepszej formy czy poprawienie wyglądu, ale przede wszystkim zbudowanie w niej samoakceptacji i wiary w siebie. Rezultaty przyszły same. To kolejny przykład tego, że trening to nie tylko siłownia.

Trening stał się moją pasją, a moja praca czymś najlepszym co mogło mnie spotkać! Właśnie dlatego powstała również ta strona – żeby udało mi się dotrzeć do jeszcze większej ilości kobiet i mieć pozytywny wpływ na ich życie. Chcę, żebyś wiedziała, że dieta 1000 kalorii nie pomoże, że godziny spędzone na siłowni, to nie wszystko. Nie zmieni się nic, jeśli nie zmienisz tego co jest w Twojej głowie. Niech aktywność fizyczna da Ci pewność siebie, siłę i radość, a zobaczysz, że efekty przyjdą same!

I właśnie dlatego zostałam trenerem….;)