Wiem- miało być bardziej świątecznie… Pojawił się jednak nowy pomysł. Dzisiaj poszłam na zakupy, z zamiarem znalezienia dobrego pasztetu sojowego. Niestety, większość z nich nie do końca należała do zdrowych, a samej soi w pasztetach było jedynie 11 %. Znalazłam jeden mały słoiczek, “prawdziwego” pasztetu sojowego, za który zapłaciłam prawie 10zł. I zawsze w takich momentach pojawiają się nowe pomysły. Pomyślałam – czas poszukać przepisu i zrobić pasztet sojowy w domu. Tak było również wtedy, kiedy szukałam dobrego masła orzechowego (zobacz przepis na domowe masło orzechowe). Miałam rację – przepis wcale nie jest taki trudny.

Czego potrzebujesz?

przepis na pasztet sojowySoja – 250 g

Marchew (niedbale pokrojona) – 1 średnia

Cebula – 1/2

Olej

Koncentrat pomidorowy – 2 łyżki

 

 

Przyprawy: Tymianek (szczypta), kminek (szczypta), liść laurowy (1 duży), ziele angielskie (2 ziarenka), curry (1/2 łyżeczki), oregano (szczypta), majeranek (1/2 łyżeczki), sok z cytryny (kilka kropli), sól, pieprz (do smaku).

Przygotowanie:

Ziarenka soi zalej zimną wodą i zostaw do namoczenia przez całą noc. Na drugi dzień zagotuj ok. 1/2 litra wody. Dodaj odsączoną soję, marchew i przyprawy. Gotuj do miękkości (ok. 2 godziny). Wyjmij liść laurowy i ziele angielskie. Całość odcedź. Przełóż z powrotem do garnka. Dodaj 2-3 łyżki oleju i koncentrat pomidorowy.

Na patelni lekko podsmaż, pokrojoną w kostkę cebulę. Dodaj cebulę do soi. Całość zmiksuj, do uzyskania jednolitej masy (jeśli będzie za sucha, dodaj oleju). Przypraw świeżym pieprzem, solą, curry, majerankiem czy nawet chilli.

Przełóż całość do słoika. Przechowuj w lodówce.

Soja jest bogatym źródłem białka. U mnie pasztet sojowy świetnie sprawdza się jako alternatywa dla masła:) Smacznego;)