wieczorne podjadanieŚniadanie – idealnie. Przekąska, obiad – wszystko świetnie zaplanowane, zgodnie z planem… A potem? Masakra!!! Nie jesteś sama- nie chcę strzelać, ale podejrzewam, że problem ten zna z pewnością 80% osób, które przeczyta ten post.

Kiedyś, sama też walczyłam z takim problemem. Pierwsza część dnia – tak jak zaplanowałam. Potem nagle wszystko się rozpada – nic nie idzie po mojemu, a na koniec, już wszystko jedno. Znasz to? Ja w pierwszej kolejności przeanalizowałam powody mojego podjadania. Znalazłam sposoby, które na mnie działają zawsze.

1. Jedz regularnie i zbilansuj swoją dietę. Już nie raz przekonałam się, że jeśli nie zaplanuję swoich posiłków lub będą one źle zbilansowane, wieczorem polegnę. Zacznij dzień od dobrego śniadania. Jedz co 3 -4 godziny, o stałych porach. W ten sposób, nie dopuścisz do wahania cukru we krwi. Jego gwałtowny spadek, to jeden z głównych czynników nagłej ochoty na przekąskę.

2. Znajdź nową nagrodę. Niestety, ale wieczorne podjadanie często ma związek z emocjonalnym jedzeniem. Czy nie jest tak, że właśnie po całym dniu, gdzie nie miałaś nawet chwili dla siebie, częściej sięgasz po przekąski? Udowodniono, że właśnie w ten sposób chcemy sobie zrekompensować ciężki dzień. Jedzenie daje nam uczucie komfortu, a właśnie tego najczęściej potrzebujemy wieczorem. Może warto znaleźć sobie inne nagrody? Wizyta u kosmetyczki czy gorąca kąpiel z pachnącymi olejkami z pewnością są lepszym rozwiązaniem.

3. Zaplanuj sobie aktywne popołudnie. Po przekąski często sięgamy z nudów. Może właśnie wieczorem warto zaplanować wyjście na siłownie, spacer, spotkanie z przyjaciółką czy kino?

4. Wyrzuć z domu wszystkie, niezdrowe przekąski. Sprawdzony i niezawodny sposób. To przyzna chyba każdy. Brak pokus – brak grzechów. Za to w  domu możesz zawsze mieć marchewki czy inne warzywa do podjadania.

5. Dużo pij! Uczucie głodu często jest mylone z uczuciem pragnienia. Dostarczaj wodę regularnie w ciągu dnia. Jeśli sama woda nie wystarczy, a Ty ciągle masz ochotę “na coś”, sięgnij po smakowe herbatki. Zaparz cały dzbanek na wieczór – może to być Twój taki mały rytuał. Gwarantuję, że szybko wejdzie Ci to w nawyk!

Jestem ciekawa jakie Wy macie sposoby na wieczorne podjadanie?