Chcę opisać krótką historię jednej z moich pierwszych klientek – osoby, która zawsze  mnie motywuje. Jej historia pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, a wiara w swoje cele może zdziałać wszystko.

Kiedy pierwszy raz spotkałam Melissę, ważyła ona 115 kilogramów, przy wzroście  jedynie 158 cm. Zmagała się nie tylko z depresją, bezsennością, obniżonym poczuciem własnej wartości,  brakiem pewności siebie, ale także z problemami zdrowotnymi związanymi z jej nadwagą.

Melissa ma 6 letniego syna. To właśnie on był jej największą motywacją.  Przez nadwagę nie mogła nawet się z nim bawić. Być zdolnym do jakiegokolwiek ruchu- to był jej największy cel, kiedy pierwszy raz ją o to zapytałam.

Początkowo, praca z Melissą była dla mnie wielkim  wyzwaniem.  Po wielu latach siedzącego trybu życia nawet chodzenie było dla niej wielkim wysiłkiem.  Nie poddała się.  Dodając do jej treningu zmianę nawyków żywieniowych, dostrzec można było pierwsze rezultaty. Niesamowita determinacja ,pomogła jej przetrwać pierwsze tygodnie. Tylko mogę sobie wyobrazić,jak ciężkie to było dla niej. Zobaczyła, że może więcej.  Wraz z utratą wagi zmieniła swoje cele. Już po 8-śmiu miesiącach postanowiła, wziąć udział w sprint triatlonie (o połowę mniejszy dystans). Udało jej się! Nabrała większej pewności siebie! To był pierwszy krok do wielkiej zmiany.

Trenując kolejne miesiące, Melissa gubiła kolejne kilogramy. Nie myśl, że było jej łatwo.  Ona również zmagała się z brakiem motywacji . Czasem się poddawała. Jednak szybko, za każdym razem, potrafiła znaleźć siłę aby walczyć dalej.  Podejmowała kolejne wyzwania – bieg  5 czy 10 kilometrów.

Jej droga była ciężka. Po ponad 2-óch latach zmieniła się nie do poznania. Jej waga wynosi  teraz 62 kg. Wciąż dąży do swojego perfekcyjnego ciała. Jednak już teraz można powiedzieć, że osiągnęła dużo więcej. Jest zdrowa, pewna siebie , szczęśliwsza. Nie ma już problemów z depresją, odstawiła również środki nasenne. Jest spełnioną mamą. Zawsze aktywna.  W tym miesiącu  ma zamiar przebiec swój pierwszy półmaraton. Znając Melissę, nie skończy się to tylko na tym. Jest pogodna, często się uśmiecha. Daje mi ogromną ilość energii.

Jej historia jest dla mnie ogromną inspiracją. Melissa nauczyła mnie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli czegoś chcesz, możesz zawsze to osiągnąć. Ciężka praca zawsze się opłaca. Czasem wydaje Ci się, że coś nie jest dla Ciebie?  Uwierz – ona też tak mówiła. Jeśli powiedziałabym jej 2 lata temu, gdzie będzie teraz, pewnie zaśmiałaby mi się w twarz.

Czy ta zmiana nie jest zdumiewająca? Po lewej- tak wyglądała Melissa jak zaczynałyśmy razem pracować. Po prawej- tak Melissa wygląda dziś.

przed_po