jestem fitPo wielu latach  poznawania siebie i swoich możliwości, po wielu próbach, niezadowalających efektach i porażkach, wreszcie mogę powiedzieć, że jestem FIT. Po wielu latach okazało się również, że wcale nie musi być to takie trudne.

Początkowo oczywiste było dla mnie, że aby być osobą FIT, trzeba trenować i dobrze się odżywiać. Tak myślałam od zawsze. Trenowałam 5-6 raz w tygodniu, zawsze byłam w ruchu. Miałam coraz to nowsze pomysły na moje odżywianie-zawsze musiało być perfekcyjnie. Wiedziałam coraz więcej, zdobyłam ogromne doświadczenie. Byłam pewna swojej wiedzy i miałam zdumiewające efekty. Czegoś jednak zawsze mi brakowało.

Zajęło mi dużo czasu, aby wreszcie zrozumieć co oznacza słowo FIT. Początkowo bycie FIT ograniczało się dla mnie jedynie do wyglądu. Dzisiaj wiem, że to dużo więcej. Jest to dla mnie styl życia, sposób myślenia i funkcjonowania każdego dnia. Pogoda ducha i optymizm. Właśnie od tego zaczęłam swoją zmianę.

Początkowo trening i dieta (tak to wcześniej nazywałam) kojarzyły mi się jedynie z wielkim wyrzeczeniem. Nie sprawiało mi to żadnej przyjemności. Wiedziałam jednak, że to jedyna droga do  mojego celu, którym wtedy był jedynie wymarzony wygląd.

Dzisiaj to dla mnie ogromna przyjemność. Nie trenuję codziennie, nie trenuję również długo. Idę na trening, kiedy mam na to ochotę, zazwyczaj 4 razy w tygodniu. Nie marnuję czasu. Trenuje krótko (45-60 minut), a bardzo intensywnie. Właśnie wtedy czuję się najlepiej. Zmęczona, ale spełniona, zadowolona, pełna życiowej energii.

Moje odżywianie nie zawsze jest perfekcyjne. Nauczyłam się jednak jeść zdrowo. Nie jem słodyczy ani fast-foodów.  Nie dlatego, że nie smakują dobrze, ale dlatego, że nie lubię zaśmiecać swojego organizmu. Wiem, jak dobrze czuję się, kiedy każdego dnia jem pełnowartościowe posiłki. Nie jest to dla mnie wyrzeczenie. Uwielbiam to. Nigdy się nie głodzę, staram się jednak jeść mądrze.

Jestem aktywna. Trening nie zwalnia mnie z tego. Zamiast windy wybieram schody, dużo spaceruję i przebywam na świeżym powietrzu. Lubię być w ruchu i cieszyć się z tego!

Zmiana mojego sposobu myślenia była kluczem do każdego celu jaki sobie założyłam. Trenuję mniej, nie zawsze jem perfekcyjnie, a mam lepsze efekty niż kiedykolwiek! Wykorzystaj moje doświadczenie i zacznij od czegoś więcej niż tylko treningów. Zmień swój styl życia i swoje nastawienie. Uważam, że tylko wtedy możesz zobaczyć rezultaty, jakich nigdy nie widziałaś.