Szare, krótkie i deszczowe dni zapewne nie są najbardziej sprzyjającym czasem dla każdej z nas. Nawet największy optymista w tym czasie miewa swoje “gorsze” dni. Przyznaję się sama – często walczę, żeby nie zaszyć się pod kocem i przeczekać sezon zimowy, a już na pewno listopad.

Dlaczego jednak nie obrócić kota ogonem i wykorzystać czas jesienno – zimowy jak najlepiej? Może to właśnie Twój czas! Może właśnie teraz warto pomyśleć o celach treningowych, zmienić coś w swojej diecie, zadbać o rozwój zawodowy, o rozwijanie swoich pasji? Nie będzie łatwo – ale zapewne będzie warto! Ja zaczynam i wypisuję kilka postanowień:

1. Moja dieta będzie perfekcyjna! Troszkę trudniej o to w okresie zimowym, ale przyjmuję wyzwanie!

2. Treningi na kartce rozpisane! Wykonuję je z samego rana! Pobudka jak jest jeszcze ciemno – kolejne wyzwanie;)

3. Przebywam na świeżym powietrzu! Prawdą jest, że spacerować można nawet w deszczu. A już na pewno nie przegapię chociaż chwili spaceru, kiedy wyjdzie słońce. Postaram się również trenować – chociażby i nawet w zaspach śniegu;) Mówią, że pogoda na trening jest zawsze. Wystarczy się odpowiednio ubrać (co dla mnie oznacza konieczność zakupów;)

4. Nie narzekam i uśmiecham się często! Czy wiesz, że nastawienie może zmienić wszystko? Udowodniono również, że uśmiech (nawet ten wymuszony) może poprawić nastrój Twój i osób, które Cię otaczają. W tym czasie zadbam również o wyjątkową serdeczność;)

Samo napisanie tego postu, sprawiło że dostałam “kopa” energii. Co dopiero będzie jak zacznę wprowadzać zasady w życie? W szczególności pracuję nad punktem 4.

jesien-zima

A jak jest u Ciebie? Podziel się swoimi sposobami. Jak radzisz sobie z jesienno – zimowym sezonem? Czy masz swoje postanowienia? Pisz koniecznie;)