Z odchudzaniem bardzo często kojarzy się nam zasada – NIE OBJADAJ SIĘ WIECZOREM, prawda? Wiele osób obawia się kolacji, a z obawy przed niechcianymi kilogramami, ostatni posiłek zjada o 18 (zdarza się nawet o 16). Czy ma to jakiś sens i czy rzeczywiście jest to kluczowa zasada podczas odchudzania?

Moja odpowiedź brzmi – jest to jeden z najgorszych błędów jaki możesz popełnić. Już tłumaczę dlaczego. Wyobraź sobie, że wstajesz rano i pierwsze co robić to jesz śniadanie. Twój metabolizm zaczyna pracować na najwyższych obrotach. I jesz kolejne 4 posiłki do godziny 18. Super! Wciąż spalasz. I co dalej? Od ostatniego posiłku (kolacji) do następnego (śniadania) często mija ponad 12 godzin. Jak myślisz, jak pracuje wtedy Twój metabolizm? Czy myślisz, że taka przerwa jest dla niego korzystna. Zdecydowanie nie.

Kolejną sprawą jest regeneracja. W nocy Twój organizm regeneruje się najefektywniej. Jeśli jednak posiłek zjadłaś 5 godzin przed snem, czy myślisz, że Twój organizm zregeneruje się tak jak powinien? Nie wspominając już o tym, że to właśnie w nocy “generujesz”  rezultaty swojego treningu…Bez pożywienia nie jest to możliwe…

Ostatni posilek o 18... Mit czy prawdaMam nadzieję, że chociaż trochę przekonałam Cię do tego, że jedzenie kolacji o 18 nie ma sensu. Jak w takim razie jeść i nie martwić się o kilogramy? Zasada jest prosta – wieczorem zrezygnuj lub ogranicz węglowodany. Pisząc w skrócie – węglowodany  to energia. Jeśli dostarczysz sporą ich porcję wieczorem, a energii nie “spożytkujesz”, mówiąc potocznie – odłoży się ona w postaci tkanki tłuszczowej. Inaczej jest z proteinami. One odpowiedzialne są za regenerację. Właśnie tych składników potrzebujemy wieczorem.

Wniosek jest prosty. Kolację możesz zjeść nawet 1,5-2 godziny przed snem (jeśli trzeba to nawet 1 godzinę) – pod warunkiem, że będzie to posiłek białkowy. Nie oznacza to jednak, że przed położeniem się spać, spokojnie możesz zjeść pół kilograma steku… Postaraj się, żeby posiłek ten nie był ciężkostrawny… Przykładowo: omlet z warzywami (postaw na białka), kawałek mięsa/ryby z warzywami, sałatka z kurczaka/tuńczyka, zupa warzywna z gotowaną piersią z indyka, sałatka z krewetkami czy twaróg z dodatkiem warzyw.

Po takiej kolacji nie tylko nie musisz martwić się  o kilogramy, ale i możesz być pewna, że rano wstaniesz wypoczęta! Swoją drogą zawsze zastanawia mnie jak bez dobrej kolacji można czuć się dobrze rano? Jak to powiedziała moja siostra – może nie każdy doświadczył tego uczucia i nie wie, że rano można czuć się świetnie!!! Może jest w tym trochę prawdy…

Przeczytaj również – Trenujesz późno? Jak powinien wyglądać Twój posiłek potreningowy?